Tadeusz Ogrodnik
64-920  Piła,  ul. Kapucyńska 3/5,
tel. 067  213  53  92
e-mail: lejba_ogrodnik@wp.pl

Urodzony w 1955 roku Pułtusku. Studiował na Wydziale Grafiki
Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom uzyskał w 1982 roku w pracowniach
prof. Romana Banaszewskiego i prof. Andrzeja Pietscha. Zajmuje się rysunkiem, malarstwem
i grafiką. Bierze udział w wystawach środowiskowych “Salon Pilski” i  plenerach
“Międzynarodowe Interdyscyplinarne Spotkania Twórców CZŁOPA”.
Uczestniczył w wielu wystawach ogólnopolskich  i międzynarodowych, między innymi:

– 1999 – Ogólnopolska Wystawa Malarstwa “Aqua Fons Vitae” – BWA Bydgoszcz;
– 2001 – “Malarstwo, grafika” – wystawa czterech autorów – MDK Chodzież;
– 2001, 2003, 2005, 2007-  Biennale Małych Form Malarskich – Toruń, Galeria Wozownia;
– 2004, 2005 – Wystawa Laureatów Konkursu Lexmark European Art Prize (edycji polskiej) –
Galeria Program, Warszawa, Muzeum Galicja, Kraków;
–  2005 – III Biennale Sztuk Wszelakich “Tarnowskie Klimaty 2005” AKTY-AKTY-
Galeria Miejska BWA Tarnów;
– 2005 – III Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej TRÓJMIASTO 2005 –
Międzynarodowe Targi Gdańskie S.A. ( nagroda rzeczowa za malarstwo );
– 2005 – 24 Międzynarodowy Plener Kaliski OPATÓWEK – BWA Kalisz;
– 2006 – 4. Międzynarodowe Biennale Miniatury CZĘSTOCHOWA 2006 –
Galeria Ośrodka Promocji Kultury “Gaude Mater”.

Wystawy indywidualne:
– 1984 – BWA Rzeszów;
– 1990 – BWA Bydgoszcz;
– 1992 – BWA Piła – w duecie “Ogrodnik-Sobolewski”;
– 1994, 1997 – Galeria ZPAP, Piła;
– 2001 – BWA Piła – w duecie “Ogrodnik-Lejba”;
– 2004 – Galeria Planetarium, Schwerin – w duecie “Ogrodnik-Lejba”;
– 2006 – MDK Trzcianka – w duecie “Ogrodnik-Kreft”;
– 2004 – Galeria Muzeum Stanisława Staszica w Pile;
– 2006 – Galeria Sztuki Współczesnej we Włocławku.

Tytuł wystawy
Tadeusz Ogrodnik – NIEPOKOJE /wystawa nalarstwa/

… Bohaterowie jego prac podróżują bez początku i końca pogrążeni w nieskończonej ciągłości. Pokraczni,
bezradni i niepewni próbują uciec przeznaczeniu. Bohaterowie “zjawień” z autobusów, ulic, barów, a także
pracowni i wystaw przenikają się, nakładają swoje byty na byty innych, świadomi swej kruchości i małości.
Tworzą duchową kronikę swego miejsca i czasu. Artysta precyzyjnie wyważa środki wyrazu, dawkuje niejako
niezbędną i konieczną kombinację form otwierając drogę subiektywnego odczuwania i budzącej się refleksji
ogólnoludzkiej. Nie mówi wprost, nie dopowiada lecz sugeruje, do których obszarów człowieczeństwa będzie
się zbliżał. Trochę jak jazzmen kilkoma dźwiękami dotykający naszych wewnętrznych strun, jak standardów,
które każdy kiedyś słyszał i nosi w sobie jak kod kulturowy. Praca na pozór nieskomplikowana – kilka zrazu
plam w prawie monochromatycznej tonacji z kilkoma zarysami pędzlem “machniętych” postaci – prowokuje
intrygę artystyczną, którą chce się podążać. Szczególną wagę odgrywa magiczne światło, które nie jest
namalowane lecz emanuje wprost z podłoża (jak z monitora) i w miarę percepcji pulsuje także w partiach
ciemnych, dzięki czemu także i one świecą bogactwem odcieni i struktur…